Spędzasz wiele godzin na nagraniu i jeszcze więcej przy komputerze. Leczysz przeziębienie, bo w trakcie nagrania przemarzłeś do kości. Wreszcie po batalii z wykończonym umysłem udaje Ci się ukończyć swoje dzieło. Jesteś gotowy pokazać je widzom. Dumny czekasz na reakcję. I słyszysz… to mi się nie nie podoba. Zdarza się. Nawet najlepszym.

Krytyka przy projektach video jest powszechna. I to niezależnie od szerokości geograficznej. Przeszkadzać może temat, ujęcia, montaż, muzyka czy umiejętności. Wiadome jest, że nikt nigdy nie będzie w Twojej skórze i nie dowie się ile czasu poświęciłeś na projekt. Ważne jednak, żeby z opinii innych wyciągać wnioski. Obrażanie się i przekonywanie, że jednak Twój projekt z pewnością warty jest Oskara nie ma sensu. Nie dogodzisz wszystkim. Należy się z tym pogodzić. I tyle.

Konstruktywna krytyka

Z samego stwierdzenia, że mi się to nie podoba nic nie wyniesiesz. Jeżeli ktoś dzieli się opinią na temat Twojego projektu czasem warto od tej osoby wyciągnąć jak najwięcej (o ile uznasz, że ta osoba wie co mówi). Konstruktywna krytyka może być naprawdę pomocna. Inne oczy zobaczą to czego Ty nie widzisz, choć przeglądałeś materiał setki razy. Zdarza się, że inne oczy dostrzegą coś co ich razi, a Ty tego nie widziałeś bo skupiałeś się na pozostałych elementach video układanki. I tego trzeba słuchać. Ponieważ jeżeli razi jedną osobę, to jest duża szansa, że będzie też razić tłumy.

Od dawna staram się stosować do zasady i oglądać projekt w wersji „prawie finalnej”. Eksportuje i wrzucam na duży ekran. Zmontowany materiał wygląda zupełnie inaczej niż ten sam oglądany w okienku programu do montażu.

Wersja prawie finalna jest jak sama nazwa wskazuje jest wersją roboczą. Zdarza mi się, że zanim zdecyduje się pokazać swój projekt klientowi (i wysłuchać jego poprawek) moich zmontowanych wersji roboczych jest kilka. Wydłuża to oczywiście montaż, ale ma też wielki atut. Oglądając video z widzem wiem, że moja wersja jest tą, którą będę bronił w stu procentach.

 Bądź gotów się bronić

Twoje video to Twoje dzieło. Komuś się może to nie podobać. To zrozumiałe. Ale to nie oznacza, że projekt jest zły. Często dopiero Twoja słowna argumentacja pozwala odbiorcy spojrzeć na film w zupełnie inny sposób. Bądź na to przygotowany. Warto jednak dodać, że jeżeli za każdym razem musisz tłumaczyć co autor miał na myśli to Twój projekt może być po prostu niezrozumiały i warto nad nim jeszcze popracować.

Jak powinna wyglądać argumentacja? To już zależy od argumentów i charakteru samego twórcy. Jedno i drugie warto używać z głową. Obrażanie się i reagowanie emocjami NIE jest rozwiązaniem. A zdarza się. Zwłaszcza kiedy odbiorca i twórca są wzajemnie przekonani o swojej wyższości. Trzymaj więc nerwy na wodzy. To ważne. Widz ma prawo do swojej krytycznej opinii, a Ty powinieneś być na nią odporny. A czasem dowiesz się czegoś co uczyni Twój projekt lepszym. I niech ta myśl przyświeca Ci podczas następnej wymiany filmowych zdań.

Dziękuję

A na koniec kilka słów do widzów. Do tych, którzy zamierzają rzucać jadem i hejtować. Z zasady i z powodów różnych. Z chęci pokazania, że oni zrobiliby lepiej.

Drodzy widzowie,

Filmowcy to też ludzie. Tacy jak Wy. Poświęcamy wiele godzin na nagranie i jeszcze więcej czasu przed komputerem. Całymi dniami rozmyślamy jak to wszystko złożyć w całość. Dlatego wielu z nas podchodzi do swoich projektów bardzo osobiście. Uszanujcie to drodzy widzowie. Video projekty są dla Was, ale też dla Nas. Dla naszej satysfakcji. Jednak czasem potrafimy się rozczarować. Bądźcie więc wyrozumiali. Zwykłe dziękuję może bardzo wiele. Nie bójcie się doceniać twórców i ich projekty. A wszystkim będzie się żyło lepiej.

Rafał Muskała

Image by Maret Hosemann from Pixabay

Categories: Blog