Video stało się sposobem komunikacji w XXI wieku. Pokazujemy się przez komunikatory i media społecznościowe. Zdalnie przesyłamy sobie filmy naszych dzieci, psów i ulubionych w internecie kotów. Nie jest to ani trudne, ani czasochłonne. Dostępne dla każdego. I bardzo dobrze.

Nudzą się nam przydługawe teksty, a zdjęcia potrafimy scrollować w nieskończoność. Ruchomy obraz wciąż jednak potrafi przyciągać i zaskakiwać. Szczególnie jeśli macie coś do przekazania.

Zachęcam więc wszystkich przedsiębiorców do opanowania sztuki zwanej video. Nie musi to być od razu skomplikowana produkcja filmowa. Niech to będzie wersja live nagrywana telefonem. Do publikacji na którymś z mediów społecznościowych. Lekka, łatwa i przyjemna. I krótka. Ha. Łatwo się pisze.

Spróbuj

Wyznaje zasadę, że to Ty jesteś twarzą Twojej firmy. Nie chowaj się za pracownikami, prezentacjami w Power Point czy innymi zabiegami dzisiejszych korporacji. Jeżeli jesteś szefem to Ty powinieneś reprezentować to za czym stoisz. Twarzą, mową, postawą czyli po prostu sobą. A nie ma nic lepszego niż pokazanie tego w postaci video. Niech Cię zobaczą. Spróbuj. Skoro jesteś szefem, to pewnie niejednego już w życiu spróbowałeś.

Video nie powinno być jednak przymusem. To przecież dla dobra Twojej firmy. Zaplanuj je tak, jakby było relacją z meczu dla znajomych. Tylko najfajniejsze momenty. Esencja wydarzeń. Spróbuj najpierw przed lustrem, bo powinieneś czuć się dobrze z samym sobą.

Jeżeli przyjdzie ten dzień w którym zdecydujesz się na kliknięcie RECORD to po zakończeniu nagrania nie staraj się znaleźć „idealnej wersji video”. Ona nie istnieje. Nawet w wielkich hollywoodzkich produkcjach. Zawsze jest coś, co można zrobić lepiej. Dlatego „wersja zadowalająca” niech będzie tą, którą zobaczy świat.

Nagrywaj

Druga wersja prezentacji swojej firmy to wersja nagrywana. Ta wymaga nieco więcej zachodu, ale daje też zdecydowanie większe pole do popisu. Jeżeli sam nie masz umiejętności (lub odpowiedniego sprzętu do nagrywania) służę pomocą. A jeżeli potrafisz zrobić to sam – bardzo dobrze. Prześlij co nagrywasz. Chętnie zobaczę. To przecież wartość dodana, a nie konkurencja.

Zachęcam więc do mierzenia się z samym sobą. Wiem, że pisząc o video nie jest to łatwe. Ale do zrobienia. Tworząc video prezentacje o swojej firmie docierasz do wielu potencjalnych klientów, którzy nie mieli pojęcia, że istniejesz – jednak być może szukali czegoś w internecie i znaleźli akurat Twoją produkcję, która ich zainteresowała. Być może zaskoczyłeś ich swoją osobą. Albo jedno i drugie. W każdym razie wygrałeś potencjalnego klienta.

Praktyczne wskazówki

Po pierwsze. Jeżeli nagrywasz wersję live to postaraj się mówić krótko. Relacja video produkowana nieruchomym telefonem wycelowanym w jedną osobę, która to opowiada o niekończących się zaletach swojej firmy szybko staje się nudna.

Po drugie. Jeżeli nagrywasz na żywo rób to cyklicznie. Bądź kreatywny. Zachęcaj, ale nie rób wykładów.

Jeżeli z kolei masz umiejętności edytorskie i nagrywasz swoje wystąpienia na kamerze, to pamiętaj o dobrej jakości dźwięku. Nie ma nic gorszego niż dobre video i kiepski dźwięk (tak, zdarzyło mi się to nie raz).

Próbuj więc. Zwłaszcza teraz, kiedy siedząc zamknięci w czterech ścianach szukamy zajęcia. Mamy wreszcie czas, którego nigdy nie mieliśmy. Niech to będzie czas na naukę.

Rafał Muskała

A może jednak zobaczysz wersję video?